czwartek, 27 czerwca 2013

Nie mów nikomu - Harlan Coben

Ogólne Informacje:


Tytuł: ,,Nie mów nikomu"
Autor: Harlan Coben
Wydawca: Albatros Wydawnictwo
Ilość stron: 351
Data premiery: 2002-01-01
Cena: 31,99 zł










Recenzja:


Tym razem coś innego. Thiller! Jak napisane na okładce: wręcz najgorętszy thriller. Wybuchowa mieszanka kryminalno-thillerowa autorstwa Harlana Cobena o intrygującej okładce –  skazana na sukces?

Najpierw o fabule. Doktor David Beck miał żonę Elizabeth. Znali się od zawsze. Już od dzieciństwa byli sobie bardzo bliscy – to musiało być coś więcej. Mówią, że taka miłość nie istnieje. Oni ją mieli. Kiedy byli już dorośli, jako małżeństwo, pojechali nad jezioro. Niestety sielanka skończyła się zanim jeszcze się zaczęła. David został poważnie pobity i wrzucony do jeziora, jego żona – porwana. Niedługo później znaleziono jej zmasakrowane ciało. Jest osiem lat później. Dr. Beck wciąż nie może się pogodzić ze swoją stratą. Wciąż, gdzieś w głębi duszy czuje, że Elizabeth wcale nie zginęła tej tragicznej nocy. Kiedy dostaje ponurą wiadomość z niezbitymi dowodami, że Elizabeth wciąż żyje, ignoruje ostrzeżenie ,,Nie mów nikomu” i próbuje rozwikłać zagadkę sprzed lat. Ofiara za ofiarą, tajemnica za tajemnicą… Jak daleko to zajdzie?
Dla mnie, to była moja pierwsza książka dla dorosłych. Nie miałam pojęcia czego się spodziewać. Kryminały i thrillery były mi obce. Jednak skusiłam się. Raczej spodziewałam się czegoś… szczerze mówiąc nudnawego stylu pisania który mi nie przypadnie do gustu. Jak bardzo się myliłam! Jednak pan Harlan Coben nie bez powodu jest uważany za jednego z najlepszych pisarzy kryminałów. Nie mów nikomu – zdecydowanie zasłużyło na tytuł najgorętszego thrillera roku. Styl pisania autora jest bardzo dynamiczny, dokładny, ale nawet w najmniejszym stopniu nie jest nudny… Była ta iskra, to coś co wbijało czytelnika w fotel i kazało mu czytać dalej, swego rodzaju magnes. Sama byłam sobą zaskoczona jak bardzo uległam tej historii. Do tej pory, chyba już dobry rok po jej przeczytaniu, dziwię się sobie, że tak do mnie przemówiła książka pana Cobena.  W tamtych czasach ściśle trzymałam się paranormal romance i fantasy, był to dla mnie strzał w dziesiątkę w styczności z nowym gatunkiem. Co do postaci… Sam doktor Beck, nazywany w książce przez autora i inne postaci po prostu Beck’iem bardzo przypadł mi do gustu. Był lekarzem z powołania. Mógł leczyć w drogiej dzielnicy – tam gdzie mieszkał, on zaś wybrał biedotę i slumsy. Już za to bardzo go polubiłam. A za jego przeuroczą, wręcz nierealną miłość do Elizabeth – jeszcze bardziej. Co do reszty bohaterów… Wszystkie postacie były bardzo dobrze nakreślone, miały wiele cech charakterystycznych, dzięki temu nawet po takim odstępie czasu dość dobrze pamiętam ich charakter i usposobienie. Jeżeli chodzi o samo ,,bycie thrillerem” to tu także pan Coben spisał się znakomicie. Jest mrok, akcja, tajemnica, dreszczyk na plecach… Wszystko jest bardzo nastrojowe, jednak książkę można czytać po zmroku, nie ma tam żadnych scen typu obdzieranie ze skóry, za co jestem panu Cobenowi bardzo wdzięczna, zdecydowanie bardziej chodzi tutaj o rozwikłanie tajemniczej zagadki, uczucie, że ktoś Cię obserwuje, a nie o jakiś wielki rozlew krwi. W końcu to właśnie powinno cechować thriller ,,z krwi i kości”, prawda? Jednym słowem: pan Coben wykreował coś naprawdę niesamowitego. Komu polecę i czy polecę? Zdecydowanie jestem na tak, polecę każdemu, nawet kompletnym nowicjuszom w dziedzinie thrillerów i kryminałów, może tak jak mnie wciągnie ona was w ten niesamowity świat. Dla mnie jedno jest pewne: na pewno jeszcze nie skończyłam z czytaniem dzieł Harlana Cobena.


Moja ocena: 10/10

wtorek, 25 czerwca 2013

Nieposkromiona - P.C. Cast + Kristin Cast

Życie robi się nieznośne, gdy przyjaciele są na ciebie wściekli. W ciągu tygodnia Zoey traci wszystkich trzech chłopaków i staje się wyrzutkiem, choć jeszcze niedawno otaczał ją krąg znajomych. Teraz liczba przyjaciół zmalała do dwóch osób, z których jedna jest Nieumarłą, a druga Nieznaczoną . Tymczasem Neferet wypowiada wojnę wypowiada wojnę ludziom. Zoey jest temu przeciwna, ale czy ktokolwiek jej wysłucha? Wydarzenia w szkole dla dorastających wampirów przybierają niebezpieczny obrót. Zostają ujawnione szokujące fakty, budzi się pradawne zło.

Dedykacja należy się Lisiakowi, ze względu na to, że wiem iż jest to jej ulubiona część serii. Całusy! <3



Sezon ,,niereceznji" uważam oficjalnie za zamknięty, więc zaczynajmy. Ta część Domu Nocy rozpoczyna ciąg moich trzech ulubionych książek z tej serii, a mianowicie: Nieposkromiona, Osaczona i Kuszona. W tej części czeka nas sporo zmian. Zoey traci wszystkich trzech adoratorów - Loren okazał się zdrajcą, a potem został skryto zamordowany, Eric jest głęboko zraniony przez zdradę Zoey, do tego stopnia, że patrzeć na nią nie może. Heath zaś odpadł w przedbiegach. ,,Baranie stadko" - jak przyjaciół głównej bohaterki nazywa Afrodyta, już nawet się do niej nie odzywa za to, że nie wyznała im prawdy, między innymi o Neferet. Jej jedynymi przyjaciółkami zostają Stevie Rae - wciąż żywa i która odzyskała swoje człowieczeństwo , oraz Afrodyta. Owszem Afrodyta. Kto by się tego spodziewał? W 1 i 2 części na pewno nie ja. Jednak w trzeciej części zdecydowanie już się na to zanosiło ;-) Bardzo mnie to cieszy, gdyż Afrodyta jest moją ulubioną postacią drugoplanową. Jej cięty język bardzo mi przypadł do gustu ^^ Zdarzyła się jeszcze bardzo ważna rzecz. Afrodyta stała się człowiekiem, bodajże w poprzedniczce tej części. Ciężko jej to znieść, ale swój dar jasnowidzenia zachowała. Wychodzi na to, że naszej Zo, kiepsko się w życiu wiodło w owych czasach. Przyjaciele ją porzucili, a wredna Neferet szykuje rewolucję. Owszem. Już w trzeciej części wam o tym wspominałam, ale teraz muszę to już rozwinąć. Neferet z czarującej kapłanki przemieniła się w żądną krwi, nienawidzącą Zoey złą babę. Stałą się główną antgonistką serii, ty tle ile musicie wiedzieć, reszty dowiecie się sami, jeśli przeczytacie książkę. Do tego za rogiem czai się pradawne zło, które tylko czyha aby wyjść z ukrycia i siać zniszczenie. Zoey czuje, że ktoś ją obserwuje. Rosnące w siłę złe moce stają się coraz bardziej namacalne. Jakie to zło? Odkryjcie to sami za pośrednictwem książki, albo idźcie drogą na skróty i czekajcie na następną recenzję ^^ Jak zawsze w tej serii, nie zabraknie nam dobrego humoru postaci, czyta się lekko i przyjemnie. Dla mnie, ta część jest w pewnym sensie przełomowa. Tutaj wyznacza się kurs głównych bohaterów w którego kierunku będą dążyć, zyskują swój cel, wszystko zaczyna się układać w logiczną (na tyle jak logiczne może być paranormal romance) całość. Przyznam, że tak wielotomowa seria jest trochę trudna do prowadzenia, gdyż staram się nie powtarzać tylko zwracać uwagę zawsze na coś nowego, ale jednak jakieś podobieństwo zawsze jest między tomami. Co mogę wam obiecać, to dosyć lekką lekturę, która jest dobrze napisana piórem zaawansowanej autorki i jej córki, która zadbała o powiew świeżości i młodzieńczości. Ja zakochałam się w tej serii cztery lata temu i mój sentyment do niej coraz bardziej wzrasta, dlatego jak najbardziej ją polecam odbyć wam z nią podróż. Serdecznie pozdrawiam!


Moja ocena: 8/10 

niedziela, 9 czerwca 2013

Garść Informacji

Cześć, hej, hejo! :-D Czas na małą notkę informacyjną. Przepraszam za brak nowych recenzji (znowu). Niestety szkoła mnie pochłonęła bez pamięci. Całe szczęście, pod koniec tygodnia jest już wystawianie ocen więc powinno już powoli wszystko wracać do cotygodniowej normy. Oprócz tego, jak za pewne zauważyliście zawitało tu nowe tło - prosto z zaczarowanych szablonów od Rownidale - dziękuję! Nie było robione na zamówienie, ale jak dla mnie jest prześliczne. Oraz czas na ostatnią i najważniejszą informację - założyłam nowego bloga - o Arii. Kim jest Aria? Powiedzmy, że jest małą, białą kuleczką, z niebieskimi oczami, puszystym ogonkiem i pazurkami. Koteczka podbiła moje serce, dlatego też postanowiłam podzielić się swoją nową ,,pasją" jeśli mogę to tak nazwać. Notki będą się pojawiały sporadycznie, od czasu do czasu. My Booklist wciąż jest moim głównym blogiem - My World i My Little Charming Aria są bardziej poboczne, takie bardziej zależne od mojego widzi mi się ^^ Także łapcie linka, macie go także, po lewej, w stronach: http://my-charming-little-aria.blogspot.com/  Serdecznie pozdrawiam!